Chorzowianie zbyt mocni
Ekipa Młodej Ekstraklasy Ruchu Chorzów była następnym sparingpartnerem bialskiego trzecioligowca w okresie przygotowawczym.
W szeregach bialskiej Stali ponownie pojawiła się spora grupa piłkarzy – tych z kadry poprzedniego sezonu, jak i nowych, aspirujących do reprezentowania barw trzecioligowca. Nasz zespół zademonstrował lepszą grę, aniżeli w wysoko przegranym spotkaniu z Iskrą Pszczyna, ale wciąż brakuje atutów w ofensywie. Gdy już podopieczni trenera Marka Mandli wypracowali sobie dogodną okazję, to zawodziła skuteczność. W jednym przypadku natomiast piłka wpadła do chorzowskiej bramki, ale arbiter dopatrzył się pozycji spalonej. Młodzi zawodnicy Ruchu udzielili przyjezdnym w tym zakresie lekcji wykorzystywania sytuacji. W 13. minucie z rzutu karnego pewnie przymierzył Filip Starzyński, z kolei na 20 minut przed upływem regulaminowego czasu potyczki Rafała Zielińskiego pokonał Martin Konczkowski. Napastnik „Niebieskich” wyszedł w tempo do podania z głębi pola i mimo asysty obrońcy skierował futbolówkę między słupki.
Ruch Chorzów (ME) – BKS Stal Bielsko-Biała 2:0 (1:0)
1:0 Starzyński (13 min., z rzutu karnego)
2:0 Konczkowski (70 min.)
BKS Stal: Chmielewski (46. Zieliński) – Lech (46. Gęsikowski), Gołąb, D.Rucki (46. Suda), Pożarycki (46. Boczek), Antczak (46. Jurczak), Czaicki (46. Wawrzyniak), Pytlarz (46. Zdolski), Rejmanowski (46. Mieszczak), Szopa (46. Schie), Żyła (46. Pęszor)
Trener: Mandla







